Wybory prezesa PZPN: Miło nie będzie

Po wczorajszym programie "Siłownia" na antenie Orange Sport łatwo wywnioskować, że walka o stołek prezesa PZPN może przerodzić się w brudną kampanię wyborczą.

Moimi gośćmi w studiu byli szef Podkarpackiego ZPN Kazimierz Greń i dziennikarz "Super Expressu" Piotrek Koźmiński. Nie doleciał Andrzej Grajewski. Takie mamy niestety linie lotnicze, że w ostatniej chwili lot został odwołany.

Koźmiński ładnie określił, że jesienią będą liczyły się tylko dwa wybory - wybory prezydenta USA i PZPN. Oczywiście pół żartem, pół serio, bo większość społeczeństwa ma serdecznie gdzieś kto zostanie prezesem piłkarskiego związku. Zresztą prezydentem Stanów też...

W każdym razie doszedłem do wniosku, że cała zabawa dopiero się zaczyna. Wydaje się, że może być ostro po tym jak Kazimierz Greń nazwał spotkanie "baronów" po meczu z Mołdawią kabaretem. Ponoć we Wrocławiu deklaracja Zbigniewa Bońka, że chce wystartować w październikowych wyborach po nich spłynęła. Nie specjalnie się nią podniecili.

Zadzwoniliśmy na antenie do Stefana Antkowiaka, który na tym samym spotkaniu wyraził chęć startu. Wielu określa go nawet mianem czarnego konia w wyścigu o fotel prezesa. Program się rozkręcił, bo szef Wielkopolskiego ZPN miał ewidentne pretensje do Grenia. Stwierdził, że obraził resztę "baronów", że wszędzie się wprasza itd. Panowie chwilę podyskutowali, nie było przyjemnie.

To sygnał, że w wojewódzkich związkach na pewno nie ma jednomyslności. Nie będzie jednego kandydata. Do 25 września kandydaci na kandydatów, bo tak narazie trzeba nazwać kilkunastu chętnych do bitwy o władzę w polskiej piłce, ma czas na zebranie 15 głosów poparcia.

Wydaje się, że dopiero po tej dacie rozpocznie się prawdziwa gra. Spodziewam się, że już realni fighterzy mogą wyciągać na siebie śmierdzące kwity, szykować haki, aby skutecznie zmniejszyć zapał w przeciwniku.

Lato, Boniek, Kosecki, Antkowiak - tak narazie wygląda czwórka, która nie powinna mieć problemów z uzyskaniem 15 głosów poparcia. Chodzą słuchy, że Antkowiak zrezygnuje ze startu w wyborach i odda swoje głosy Bońkowi za fotel wiceprezesa.

A propos wiceprezesów. 21 września w jednym z warszawskich hoteli znów spotykają się "baronowie". Tym razem pod znakiem walki o funkcję wiceprezesa ds. piłkarstwa amatorskiego. Andrzej Padewski (prezes Dolnośląskiego ZPN) kontra Jan Bednarek (prezes Zachodniopomorskiego ZPN).
Trwa ładowanie komentarzy...